czwartek, 24 lutego 2011

Zawalczył o tytuł

Na jakiś tytuł zasłużył niewątpliwie 19-latek, który w nocy z 11 na 12 lutego włamał się na złomowisko w Strzelcach Opolskich, skąd ukradł zezłomowanego, ale wciąż sprawnego opla vectrę. Aby zagmatwać całą sprawę, do skradzionego wozu przykręcił tablice rejestracyjne od innego pojazdu. Niestety, został szybko zatrzymany, a samochód wyceniony na 800 zł powrócił na złom, gdzie czeka go smutny los. Vectra nigdy osiągnie statusu samochodu zabytkowego. Za to 19-latek dostał dozór policyjny. Podobno nie był to jego pierwszy niecny występek.

Szanowny Czytelniku, sam wymyśl tytuł jaki można przyznać temu małolatowi.

środa, 23 lutego 2011

Vectra w rowie

Interesujące wiadomości doszły nas z Lipska. Nie chodzi o miejscowość leżącą w byłej Niemieckiej Republice Demokratycznej, lecz o tę, która leży 7 kilometrów na za zachód o Przedmieścia Bliższego. Drogą nr 79 poruszał się opel vectra, którego styl jazdy kierowcy zaciekawił funkcjonariuszy policji. Nie mogli się doczekać wyjaśnienia zagadki, postanowili więc zatrzymać ten pojazd.

Niestety prowadzący vectrę miał inną koncepcję i zaczął uciekać przed stróżami prawa. Przed pewien czas udawało mu się, ale jak często bywa w takich przypadkach, w końcu wylądował w rowie. Chyba strasznie się tym zdenerwował, bo kiedy pakowano go do radiowozu wykrzykiwał słowa powszechnie uważane za wulgarne. Przy okazji wydychał też powietrze wzbogacone o alkohol. Niestety, kroniki policyjne milczą o ilości alkoholu.

Obawiamy się, że nawet przez najbliższe dwa lata będzie miał co innego do roboty niż jeżdżenie oplem vectrą

Fakt autentyczny

wtorek, 22 lutego 2011

Miłe złego początki

Tak głosi wyświechtane porzekadło. Niektórzy lubią wypić sobie kieliszeczek albo siedemnaście. Niestety, niektórzy nie bardzo wiedzą jaki może być finał wieczoru rozpoczętego spożywaniem alkoholowych ambrozji. Wynika to stąd, że prawdopodobnie z powodu poziomu inteligencji równego workowi ziemniaków nie są w stanie przewidzieć, co się może stać z ich organizmem i umysłem, kiedy wypiją pół litra wódki albo dziewięć browarów (a zwłaszcza takich w plastikowej butelce, których cena oscyluje wokół 1,5 zł, a woltaż około 6-7%).

Kto wie, być może tak właśnie było w przypadku 56-letniego mieszkańca Łodzi, który w piątek 18 lutego wprowadził sobie do organizmu pewną ilość alkoholu, następnie zadał pięć ciosów nożem swojemu synowi. Pozostawił go w mieszkaniu i udał się na dalsze spożywanie alkoholu. Zaatakowany nożem syn wezwał policję.

Tatuś nie przewidział tylko jednego: jeśli zada się komukolwiek chociażby jeden cios nożem, może się on okazać śmiertelny. Tak było i w tym przypadku. Za zabójstwo własnego syna łodzianin może już do końca życia spokojnie mieszkać w jednym z wielu ośrodków wypoczynkowych. I to w dodatku na koszt państwa.

Tak było

poniedziałek, 21 lutego 2011

Klasyka gatunku - wpływ słupa

Każdy polonista wie według jakich zasad jest zbudowany sonet, a każdy mechanik samochodowy wie jak działa silnik. Tak samo my wiemy jak wygląda klasyczna informacja z blogu Mocarstwo.

Do rzeczy więc: z klasyką gatunku mieliśmy do czynienia w sobotę 19 lutego około godziny 14:00 w Zambrowie. Trzej młodzi ludzie podróżowali samochodem marki honda. Niestety na drodze stanął im słup od prądu elektrycznego. Z racji swojego umiejscowienia i podłączenia do sieci elektrycznej, ów słup przyciągnął japoński wóz tak skutecznie, że dalsza nim jazda stała się niemożliwa.

Na dodatek zanim mężczyźni w wieku 26-30 lat zdecydowali się na przejażdżkę samochodem słup również wywarł na nich swój wpływ. To, że jechali bez zapiętych pasów bezpieczeństwa to drobnostka. O wiele poważniejszym działaniem słupa było to, że wszyscy obecni w pojeździe byli pod wpływem alkoholu, a kierowca w wydychanym powietrzu miał powyżej dwóch promili. Oczywiście dzięki temu policjanci z Zambrowa będą mieli co robić.

Mogliśmy podać tę informację dzięki działaniu podlaskiej Policji

niedziela, 20 lutego 2011

Nowa marka samochodu

Nie jest to niemiecki samochód. Szczerze mówiąc, nie wiemy co to za samochód. Ale obiecujemy, że jak tylko się dowiemy, to Wam powiemy. Jak na razie można zobaczyć to na własne oczy na tej stronie