środa, 18 stycznia 2012

Zawiozłem Was

Znowu się czepiamy, a co! W pewnym poczytnym periodyku elektronicznym, który ma dział poświęcony śmichom-chichom znajduje się porównanie bloga pewnej pani znanej z tego, że jest znana, z blogiem pewnych panów, którzy parodiują bloga tej pierwszej pani. We wpisie na ten temat znajduje się informacja mówiąca, że "Ekipa MLH nie chciała zawieźć swoich czytelników i zrobiła to samo w bardziej ciekawy, choć domowy sposób". Niestety nie wiemy, dokąd nie chciała zawieźć swoich czytelników, bo tego nie podano.

Jesteśmy w miarę inteligentnymi osobami i domyślamy się, że inkryminowana ekipa nie chciała zawieść swoich czytelników. Autorom przezabawnego wpisu, który trafia do tysięcy czytelników dziennie przypominamy, że istnieje różnica pomiędzy słowami "zawieźć" (od "zawozić") a "zawieść" (od "zawodzić").

Tradycyjnie jesteśmy zaskoczeni, że w dwóch zdaniach, liczących 172 znaki ze spacjami można wykonać taki błąd. Gratulujemy i istotnie - jesteśmy zawiezieni.

poniedziałek, 2 stycznia 2012

Walory wychowawcze

Z przyjemnością czytamy informacje, że region przysuski nie został zapomniany przez media elektroniczne. Niestety, robi nam się smutno, kiedy dowiadujemy się, że miejscowości z tego powiatu przechodzą do historii jako bohaterowie takich wydarzeń jak poniższe.

Jak pisze nadkom. Tamara Bomba z KPP Przysucha, w zeszłym roku, a dokładnie 27 grudnia 2011 roku, policjanci powiadomieni anonimowym telefonem, zatrzymali forda escorta. Okazało się, że prowadził go 14-latek i z racji wieku nie mógł posiadać wymaganych uprawnień. Najciekawsze było to, że ów młody człowiek wyżej wzmiankowanym pojazdem woził tatusia oraz dwóch wujaszków. Nie musimy chyba dodawać, że trzech panów charakteryzowało się znacznym stopniem upojenia alkoholowego. My pozostajemy pod wpływem walorów dydaktycznych, przekazanych młodemu członkowi naszego społeczeństwa.

niedziela, 1 stycznia 2012

Z tyłu i z tyłu


Nie znamy się na projektowaniu samochodów. Aby choć trochę zapoznać się tą tajemniczą dla nas tematyką, od czasu do czasu czytujemy prasę mniej lub bardziej motoryzacyjną. To, co możemy tam przeczytać zaskakuje nas niepomiernie. Na przykład na tej stronie dowiadujemy się, że "światła z tyłu i z tyłu [pojazdu] niczym się od siebie nie różnią". Jakim to trzeba być wybitnym specjalistą od dziennikarstwa motoryzacyjnego, ileż trzeba mieć doświadczenia i ile tysięcy napisanych i opublikowanych tekstów za sobą, żeby w notatce liczącej 828 znaków (ze spacjami) zrobić taki błąd. Gratulujemy!