poniedziałek, 30 grudnia 2013

Jechał na nartach jadąc na nartach

30 grudnia dotarły do nas, przeciętnych czytelników portali internetowych, smutne wiadomości. Zmarł Wojciech Kilar, a poważnemu wypadkowi uległ kierowca rajdowy Michael Schumacher. Portale informacyjne napisały rzecz jasna o tych wydarzeniach. O wypadku Schumachera przeczytaliśmy tutaj. Rozumiemy, że w dzisiejszych czasach liczy się szybkość, z jaką dany nius dotrze do odbiorców. To przekłada się na pieniądze - reklamodawcy nie będą zlecać reklam za byle co i zwietrzałe informacje. Szkoda tylko, że nie wiadomo kto jest odpowiedzialny za tworzenie tych wszystkich niusów. Przypuszczamy, że mogą to być tresowane surykatki, worki cementu albo jamochłony. Wskazuje na to jakość podawanych informacji. Nie wierzymy, że autorami publikowanych treści są redaktorzy, a nie daj Boże dziennikarze. Z takim dyletanctwem, brakiem profesjonalizmu i niechlujstwa dawno nie mieliśmy do czynienia. Ktoś może się żachnąć, że to tylko niewinna literówka albo powtórzenie, ale jakość naszej pracy świadczy o nas, a poza tym jako czytelnicy chcemy być traktowani poważnie. Tylko tyle i aż tyle. Rozumiemy też, że szefowie twórców kontentu (bo tak się teraz nazywają formy pisane w portalach internetowych) jakość tekstów mają gdzieś nie wiadomo gdzie.

środa, 18 grudnia 2013

Tanie bazy

Karygodnie zachowali się nasi wojacy skoszarowani w południowej Polsce. Według Żandarmerii Wojskowej, która wkroczyła do tamtejszych jednostek, żołnierze kradli paliwo. Informację o tym przekazano tutaj. Możemy się dowiedzieć, że wojskowe bazy są tanie, bo kosztują kilkaset tysięcy złotych. Myśleliśmy, że są one droższe - warte przynajmniej kilka milionów. No ale my nie jesteśmy specjalistami od baz wojskowych. Za to inkryminowany artykuł musiał napisać wybitny językoznawca, który po ukończeniu szkół podstawowych uzyskał z języka polskiego wysoką notę w postaci 3-. O jakiejkolwiek korekcie nawet nie wspominamy.

sobota, 7 grudnia 2013

Jest zima, to musi być zimno

Z braku lepszych tematów, media jak zwykle wykazują zdziwienie, że zimą spadł śnieg i gdzieniegdzie drogi zostały zablokowane, więżąc kierowców i samochody. Co prawda ostrzegano, żeby nie wyjeżdżać bez potrzeby na drogi, ale co tam, ja nie przejadę?! W jednej z relacji, opublikowanej na TVN24 w sobotę 7.12.2013, około godziny 11:37, wysłanniczka redakcji na zaśnieżone Podlasie relacjonowała, że drogowcy pracują na drogach, a elektrycy pracują przy prądzie.
Dziękujemy za tę wyczerpującą relację.

poniedziałek, 2 grudnia 2013

Same Trole!

Trolowanie jest objawem bliżej nieokreślonej słabości umysłowej. Tak jak nieumiejętność pisania i sprawdzania napisanych tekstów. Na znanym portalu dowiadujemy się, że zostanie wznowiona produkcja samochodów marki Saab. To fajnie, bo tak się składa, że lubimy tę markę. Dowiadujemy się też, że produkcja ruszy w:
szwedzkim mieście Trollhaten
To nieprawda. Jeśli pobawimy się w zawiłości logiki, to okaże się że produkcja Saabów nie ruszy. Po prostu w Szwecji nie ma takiego miasta jak Trollhaten. Dlatego też nie może tam istnieć żadna fabryka. Zakłady, w których produkowano onegdaj i ma niebawem ruszyć produkcja Saabów nazywa się Trollhättan i proponuję, żeby autor notatki wbił sobie tę informację w swój dyletancki łeb. Wystarczyło sprawdzić chociażby w szwedzkiej Wikipedii. Kto jak kto, ale Szwedzi wiedzą jak napisać Trollhättan.

A tu jest link do oryginalnej informacji

niedziela, 1 grudnia 2013

Tymczasem w Kijowie...

Tak, bez wątpienia dzieją się tam nieciekawe rzeczy. Nie będziemy jednak zagłębiać się w wielką politykę. My o czym innym. Przy okazji tego typu wydarzeń media oczywiście rozpisują się o nich w nieskończoność. I to jest w porządku - taka jest ich rola. Dobrze byłoby jednak, gdyby rozpisywały się bez żenujących szkolnych błędów. Z jednym z nich mamy do czynienia na portalu, który celuje w niechlujnych tekstach, w których przekręcane są nazwiska, pojawiają się błędy stylistyczne i gramatyczne, a czasami nawet ortograficzne. W tym kontekście nie rozumiem, jak mogą reklamować się hasłem: "Nam nie jest wszystko jedno". A może te teksty pisze komputer, bezduszny automat, któremu zwisa i powiewa jaka na przykład będzie kolejność słów w zdaniu. Co prawda w języku polskim szyk przestawny pozwala na dużą dowolność, ale ten tytuł:
Dziś wielka demonstracja w Kijowie zwolenników integracji europejskiej
Świadczy o tym, że autor wybrał najgorszą z możliwych kolejność. Dla mnie osobiście jest to o tyle smutne, że ten nieuk ma pracę, a ja jestem bezrobotny Link do oryginału (ciekawe czy to poprawią?)