sobota, 27 września 2014

Szanowni Czytelnicy!
Nie chcemy być źle zrozumiani. Nie jesteśmy przeciwni żadnej religii. Szanujemy tych, którzy wierzą w różne rzeczy, nawet puszkę po coli zatkniętą na kiju albo potwora spaghetti. Jednocześnie pragniemy zwrócić uwagę, że żyjemy w XXI wieku, a takie rzeczy jak loty w kosmos albo operacje na otwartym mózgu są na porządku dziennym.

Dlatego uważamy, że czasy średniowiecza minęły bezpowrotnie i takie praktyki jak palenie czarownic przebrzmiały już dawno. Jak się jednak okazuje, niekoniecznie tak jest. Pewien znany portal donosi o tym, że proboszcz jednej z wrocławskich parafii odmówił poświęcenia monumentu upamiętniającego 700-lecie wrocławskiego osiedla Kleciny. Powodem odmowy był fakt, że na kamieniu znajdują się symboliczne ślady pazurów diabła.

Przypomina nam się świetny dowcip z Klubu Masztalskiego:
- Panie sztygar, Skarbnika żech widzioł!
- Nie godej, dyć skarbnik to ino legendo.
- No tak, ale to był skarbnik POP!

(POP to skrót od Podstawowa Organizacja Partyjna, a ów skarbnik zbierał składki na PZPR)