czwartek, 28 października 2010

Jaka to pozycja?

Szanowni Czytelnicy mogą posądzić nas o czepianie się słówek. A to, że ktoś powiedział "e", a nie "a" i tak dalej. Ale my stoimy twardo na straży poprawności językowej, której opoką muszą być dziennikarze, niezależnie od tego czy chcą tego czy nie.

Dlatego postanowiliśmy, że będziemy nieco uważniej śledzić wypowiedzi dziennikarzy w naszych mediach. Na pierwszy ogień idzie kanał telewizyjny Polsat News. W dniu 28.10.2010 roku, o godzinie 16:41 prowadzący program "Biznes Informacje", pan redaktor Wojciech Szeląg rozmawiał z przedstawicielką Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta na temat zabawek zawierających substancje szkodliwe dla dzieci. W skrócie chodziło o chińszczyznę, która zalewa nasze sklepy.

Pan redaktor zadał pytanie, które brzmiało: "W jakiej pozycji stoi rodzic, który kupił taką zabawkę?"

Nie trzeba być specjalistą od spraw ochrony konkurencji i konsumenta, aby błyskawicznie stwierdzić, że rodzic ów w momencie dokonywania zakupu najprawdopodobniej był w pozycji stojącej. No chyba, że kupował zabawkę przez internet.

Podpowiedź: dla tych, którzy zastanawiają się, czego się czepiamy, wyjaśniamy: jeśli chodzi o przenośnię, mówimy "Na jakiej pozycji stoi". Tak samo jak "oparty na", a nie "oparty o".