niedziela, 7 listopada 2010

Antycuda

Nie od dziś wiadomo, że to co dzieje się za zamkniętymi furtami różnego rodzaju ośrodków religijnych bardzo trudno trafia na światło dzienne. Tak było przez pewien czas chociażby w Domu Zakonnym w Pińczowie. Jeden z tamtejszych pensjonariuszy, czyli zakonnik wysyłał z miejsca swojego pobytu różne duże paczki.

Jednocześnie okazało się, że w tajemniczych, niekoniecznie cudownych, okolicznościach z wyposażenia Domu Zakonnego znikały różne przedmioty: między innymi zabytkowe obrazy z XVII i XVIII wieku i szaty liturgiczne.

Połączenie tych dwóch faktów zaowocowało interwencją policji. Okazało się, że jeden z zakonników za pomocą portalu aukcyjnego sprzedawał wymienione wcześniej przedmioty jako pamiątki rodzinne.

Teraz za swoje czyny będzie mógł pokutować do pięciu lat, niekoniecznie odmawiając różańce i zdrowaśki. O wysokości pokuty zadecyduje sąd, a nie duchowny-spowiednik.