środa, 9 czerwca 2010

Born to be drunk

Nie ukrywamy, iż z utęsknieniem czekalismy na informacje z regionu Radomszczyzny. Tradycyjnie, nie zawiedlismy się. Jakież było nasze zaskoczenie, gdy dowiedzielismy się, że 8 czerwca policja otrzymała informację, że po jednym z radomskich osiedli porusza się ogromny tir, którego sposób jazdy zadaje kłam ogólnie przyjętym zasadom ruchu drogowego.

Ciężarówka na rogu ulic Rodziny Winczewskich i Brandta w udany sposób uderzyła w ogrodzenie i znak drogowy. Policjanci na miejscu zdarzenia wdrapali się do szoferki, aby powstrzymać kierowcę przed dalszymi sukcesami. Po otwarciu drzwi usłyszeli propozycję wspólnego spożycia alkoholu podczas przymusowej przerwy w jeździe. Potem jednak kierowca zamilkł, utrudzony męczącą jazdą.

Badanie wykazało u kierowcy ciężarówki 4 promile alkoholu w organizmie, a przy okazji we wnętrzu pojazdu znaleziono poszlaki w postaci pustych puszek po piwie i flaszkę. Na pace samochodu znajdowało się 11 ton wody mineralnej, którymi zatrzymany szofer bedzie mógł gasić pragnienie kiedy wytrzeźwieje.

Tak było