Zawsze należy czerpać z dobrych wzorców. Tak postąpił pewien 24-latek, który pozostawał pod permanentnym wpływem tytułowego bohatera znakomitego serialu "Tulipan". Swoją upragnioną ofiarę, 28-letnią dziewczynę, zapoznał w pracy, w jednym z marketów w Tłuszczu. Pamiętacie, drodzy Czytelnicy, jak to było w filmie? Najpierw zaczął się spotykać z wybranką swego portfela, roztaczając wizję biednego misia z domu dziecka i niedobrych rodzicach, którzy go porzucili, i w ogóle. Kiedy miłość zaślepiła sprzedawczynię, szybko okazało się, że za żadne skarby nie mogła znaleźć ani wartej 10 tysięcy złotych biżuterii, która jeszcze niedawno leżała w bieliźniarce, ani odtwarzacza mp4, ani nawet kilkuset złotych, które miały być w szufladzie.
Nie warto nawet wspominać o dwóch kredytach na sumę ponad 7000 złotych, które zaciągnęła na prośbę ukochanego i o dwóch telefonach komórkowych wartych ponad 2 tysiące złotych.
Ponieważ każde zakochanie kiedyś mija, kiedy sprzedawczyni odzyskała władzę na swoimi zmysłami, swoje pierwsze kroki skierowała do najbliższego komisariatu Policji. Stróże prawa nie mieli kłopotów z zatrzymaniem więdnącego tulipana.
Jestescie ciekawi jak wygląda Tulipan z Tłuszcza?