Nie będziemy wdawali sie w czcze dywagacje na temat tego, czy posiadanie Poloneza przynosi ujmę na honorze. Taki wniosek można jednak wysnuć ze zdarzenia, które miało miejsce 13 kwietnia w Zalasowej (10 km na wschód od Łękawki).
Po tamtejszej drodze poruszał się Polonez, kierowany przez 43-letniego mieszkańca tej miejscowosci. Najwyraźniej było mu bardzo smutno, że ma tak niereprezentacyjny samochód, albowiem miał we krwi 2 promile alkoholu.
Należy zaznaczyć, że wczesniej również towarzyszyło mu uczucie smutku, bo miał orzeczony zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.