Nie ma jak dobra rozrywka. Do takiego, dość oczywistego, wniosku doszedł 17-latek z miejscowości Piece w okolicach Starogardu Gdańskiego. Rzecz wydarzyła się 11 kwietnia około godziny drugiej w nocy.
Młody człowiek wsiadł za kierownicę malucha i ruszył w drogę. Niestety, już na samym początku wycieczki udało mu się sprawnie uderzyć w zaparkowanego vw passata. Ponieważ 17-latek nie wykazał chęci spisania oświadczenia, a co więcej, próbował niepostrzeżenie oddalić się z miejsca kolizji, został zatrzymany przez kierowcę niemieckiego samochodu.
Przybyła na miejsce zdarzenia policja bez trudu ustaliła, że 17-letni kierowca miał we krwi 1,5 promila alkoholu, nie miał za to prawa jazdy.