czwartek, 29 kwietnia 2010

Takie jest życie. I alkohol

Zbliża się czas majówkowo-wakacyjnej włóczęgi. Warto zatem przypomnieć sobie o Warmii i Mazurach. W Suszu znajduje się sklep. Zapewne ma on typowy asortyment typu "spoż.-przem." Wiemy, że na pewno można tam zakupić chodniki dywanowe oraz popielniczki, chociaż nigdy tam nie byliśmy.

Zdobyliśmy te cenne informacje dzięki postępowaniu 24-letniego Mariana W., który z owego sklepu bez wiedzy i zgody sprzedawcy pobrał wspomniane chodniki w ilości sztuk trzech oraz popielniczkę.

Szybko dokonał zamiany tych towarów na bilety Narodowego Banku Polskiego w ilości 300 złotych. Został jednak zatrzymany przez policję. Swój czyn umotywował tym, że potrzebował pieniędzy na alkohol i życie.

Pięć najbliższych okresów wakacyjnych może mu zafundować państwo. Wszak z Susza do Iławy, gdzie znajduje się najbliższy państwowy ośrodek wypoczynkowy, jest rzut beretem.