czwartek, 15 kwietnia 2010

Wódeczka i zagrycha

Policjant musi mieć specyficzny charakter. Powinien być przygotowany na różne zdarzenia, gdy pełni obowiązki służbowe. Powiedzcie sami, Drodzy Czytelnicy, jak ma zareagować stróż prawa, kiedy ma do czynienia wydarzeniami, które rozegrały się 14 kwietnia w Wielichowie przy ulicy Łąkowej?

Miało tam miejsce włamanie, którego dokonał 27-letni mężczyzna. Z domu ukradł, jak skrupulatnie zapisali policjanci: dwa kilogramy kiełbasy, udka kurczaka, 1 litr mleka i "małpkę", czyli buteleczkę z 200 gramami wódki żołądkowej gorzkiej. Co ciekawe, złodziej nie wykazał żadnego zainteresowania znacznie cenniejszymi przedmiotami, które znajdowały się w okradanym domu.

Po zatrzymaniu sprawcy, udało się odzyskać tylko niektóre ze skradzionych przedmiotów. Inne trafiły do przewodu pokarmowego sprawcy.

Jak wykazało energiczne śledztwo, 27-latek w styczniu tego roku stał się właścicielem akumulatorowej wkrętarki. W jej posiadanie wszedł w opisany wyżej sposób.

Państwowy ośrodek wypoczynkowy oczekuje na niego z otwartymi rękami, a raczej wrotami. Zamkną się z hukiem nawet na 10 lat, kiedy tylko przekroczy jego gościnne progi.

Nie możesz uwierzyć?