I tak wiadomo, ze polska kolej ledwo dyszy. Na dodatek, nie zanosi się na rychłą modernizację. Jesli tak, to PKP mają sporo niepotrzebnych urządzeń, którymi można się zaopiekować.
Z takiego założenia wyszło dwóch wąsatych braci (tak to wygląda na policyjnych zdjęciach operacyjnych) w wieku 29. i 35. lat, zamieszkałych w powiecie kłobuckim. Wieczorem, 13 marca zostali zatrzymani w Słowikowie, kiedy fiatem seicento przewozili miedziane przewody, dziwnie podobne do tych, jakie niedawno zginęły z linii kolejowej w okolicach Janinowa. Na dodatek mieli też w wozie narzędzia, które mogły służyć do dokonania kradzieży.
Tak zwane czynnosci służbowe, przeprowadzone przez policję, wykazały, że wąsaci bracia mają za sobą o wiele bardziej burzliwą przeszłosć. Na przełomie 2009 i 2010 roku obiecywali też różnym okolicznym mieszkańcom podpalenie ich domów, jesli nie uiszczą dobrowolnej składki w wysokosci 10 tysięcy złotych.
Oprócz tego, wolny czas spędzali też na rzucaniu na drogi lokalne rozmaitych przeszkód, powodując zatrzymanie przejeżdżających samochodów, a następnie okradając ich kierowców.
Policjanci zgodnie twierdzą, że sprawa jest rozwojowa, a za sam demontaż urządzeń kolejowych grozi wąsatym do 8 lat wakacji na koszt państwa.
Nie wierzysz, że obaj maja wąsy?