Bez kłopotów moglibyśmy uruchomić osobnego bloga o nazwie "Radomskie mocarstwo". Przyznamy się szczerze, że zignorowaliśmy kilka poprzednich doniesień z tego miasta. Teraz tego żałujemy i obiecujemy poprawę. Radom na stałe zagości na naszym skromnym blogu.
Radom jest stolicą wielu (choć powinniśmy napisać raczej "szeregu") wydarzeń, których nie podejmujemy się komentować. Pozostawiamy to P.T. Czytelnikom.
Ad rem: Dobrze dać dobry przykład. Tak jak 40-letni kierowca forda (pogrubiliśmy, bo jesteśmy pewni, że ani chybi był to ford z Niemiec), który 26 marca około osiemnastej jechał ulicą Kelles-Krauza. Nie byłoby w tym nic dziwnego, ale mężczyzna ów miał przy okazji 2,7 promila alkoholu we krwi.