poniedziałek, 8 marca 2010

Szczał z okna

Mamy w kraju taki dobrobyt, że nawet wiatrówki można sobie kupić za grosze. Alkohol już od dawna kosztuje grosze, a jak mówi stare porzekadło: grosz do grosza i będzie... dziura w głowie.

28 lutego na komisariat w Oławie zgłosił się obywatel, który stwierdził, że ktoś zrobił dziurę w głowie jego dziewczynie za pomocą wiatrówki. Pokazał nawet palcem okno, z którego prawdopodobnie padł strzał.

Kiedy policjanci weszli do podejrzanego mieszkania, spotkali dwóch dżentelmenów w wieku 29. i 50. lat, którzy urządzili sobie strzelnicę w pokoju, popijając przy tym alkohol. Tak nieszczęśliwie strzelali do czego się dało, że aż trafili kobietę.

Obu panom gratulujemy celności w przewidywaniu efektów swojego postępowania.