Niektórzy czytelnicy naszego bloga zapewne znają tajniki polskiej motoryzacji. Obudzeni w srodku nocy, na rzucone hasło "Polonez Truck", odpowiedzą bez wahania: "Każdy musi się złamać." To prawda. Nie każdy jednak wie, że Polonez Truck może się złamać na kilka sposobów. Nie chodzi nam w tym przypadku o łamiącą się ramę pojazdu.
17 marca rano, około godziny 7:30 patrol Policji i kontroli skarbowej zatrzymał do kontroli w Bogucinie wspomniany wyżej samochód Polonez Truck. Podróżowało nim dwóch dwudziestokilkuletnich panów. Jeden z Kamiennej Góry, drugi z Chełma.
Przewozili Truckiem maszyny i narzędzia budowlane. Nie było w tym nic zaskakującego, wszak w całej Polsce do tego własnie służą takie samochody. Jednak samochód miał pewien element konstrukcyjny, który wzbudził ciekawosć kontrolujacych. Okazało się, że podłoga przestrzeni bagażowej została przytwierdzona za pomocą nitów. I własciwie w tym również nie byłoby nic dziwnego, nie od dzis techologia lotnicza służy motoryzacji.
Zaciekawieni takim rozwiązaniem technicznym policjanci, postanowili sprawdzić, do czego podłoga jest przynitowana. Szybko okazało się, że pod podłogą krył się schowek, w którym znajdowało się 4200 paczek papierosów. Oczywiscie z przemytu.
Obaj panowie oraz Truck zostali zatrzymani, a stróże prawa wyliczyli skrupulatnie, że straty spowodowane używaniem pojazdu wynoszą około 45 tysięcy złotych.