Jak mogliśmy się wielokrotnie przekonać, przepisy mówiące o tym, że kierowca powinien być trzeźwy, mieć prawo jazdy i ubezpieczony pojazd, są bzdurą. Przekonał się o tym, kierowca który 24 marca w Niegłowicach kierował Fiatem Ulysse. Doszło kolizji, która przebiegła następująco: Ulysse jechał drogą, kiedy niespodziewanie przed niego wyjechał pojazd marki SAM (podejrzewamy, że mógł to być traktorek-samoróbka z silnikiem od Syreny 102 albo ciągnika radzieckiej marki Władimiriec). Kierowca Ulyssa nie zdążył zahamować.Policjanci, którzy przybyli na miejsce wypadku, raz-dwa poczuli od 26-letniego kierowcy SAMa dziwną woń. Badanie alkomatem potwierdziło, że tajemniczy zapach powodowało 2,5 promila alkoholu. Kierowca SAMa stracił prawo jazdy w 2006 roku. Być może dlatego stwierdził też, ze nie musi ubezpieczać swojego traktorka.