środa, 17 lutego 2010

Gotowy scenariusz

W latach 70. niezwykle popularny stał się nurt filmów gore. Były to epatujące przemocą i okrucieństwem obrazy, przy których klasyczny horror w stylu Drakuli albo Nosferatu jest zaledwie wesolutką komedyjką. Do kanonu przerażającej kinemtografii przeszły takie tytuły jak "Cannibal Holocaust", "Cannibal Girls" albo "Zombie - The Flesh Eaters". Jednym z najbardziej znanych reżyserów był Ruggero Deodato, autor pierwszego z wymienionych obrazów.

Filmy gore powstawały w wyobraźni scenarzystów i rezyserów. Są jednak wydarzenia, które wciąż mogą inspirować twórców takiego kina. Jedno z nich miało miejsce 5 lutego w Zabrzu. W jednym z tamtejszych mieszkań 74-letni lokator doprowadził do smierci kobietę za pomoca uderzeń tepym narzędziem w głowę. Postanowił pozbyć się ciała poprzez poćwiartowanie. Pracowicie zabrał się za odcinanie ręki, ale to był zbyt drastyczny widok. Jego serce nie wytrzymało i padł rażony zawałem serca.

Po kilku dniach, jedna z sąsiadek zaniepokojona nieobecnoscią starszego pana, zawiadomiła policję. Po komisyjnym wejsciu do lokalu, stróże prawa zobaczyli zmasakrowane zwłoki kobiety i leżącego na nich trupa mężczyzny.

Panie Deodato! Zapraszamy do Zabrza!