Jak już dobrze wiedzą Szanowni Czytelnicy naszego skromnego bloga, volkswagen golf, jako niemiecki samochód, jest zawsze podejrzany. Nie dosć, że można (a może trzeba?) go prowadzić tylko po spożyciu alkoholu, to jeszcze przyciaga złodziei.
Tak jak w nocy z 15 na 16 lutego w Gostyniu. Tym razem bogu ducha winny golf stał sobie na parkingu przy ulicy Mieszka I, kiedy niespodziewanie skradziono z niego radiomagnetofon warty 400 złotych.
To kolejny argument przemawiający za tym, że nie warto mieć golfa.
Nie wierzysz?