poniedziałek, 1 lutego 2010

Lekrama dźwigniom chandlu



(Informacja własna)
Nie inaczej! Setki kilogramów różnorakiej makulatury zapychają nasze skrzynki pocztowe. I nie chodzi o rachunki za prąd, wodę, kablówkę i komórkę. Liczne przedsiębiorstwa, zatrówno państwowe jak i prywatne, wychodzą z założenia, że lud w naszym kraju jest prosty i ciemny (nie podejmujemy się tego komentować w jakikolwiek sposób). Nie wie ten lud, co jest mu niezbędne do szczęscia, dlatego wiele firm z całych sił stara się jak może powiedzieć, co jest najpotrzebniejsze.

W ten sposób w naszych skrzynkach zalegają ulotki reklamujące wymianę okien, pizzerie, pierogerie, salony masażu dla psów, darmowe gazetki z mydłem i powidłem oraz foldery zawierające najtańsze na rynku szmaty, graty, aparaty.

Dziękujemy tym wszystkim, którzy przyczyniają się do poszerzenia wiadomosci społecznej i w ten wspaniały sposób podtrzymują poważnie podupadłe w naszym kraju tradycje czytelnictwa!