Rzecz wydarzyła się w walentynkowy wieczór. Policjanci z Żar otrzymali informację, że po jednej z lokalnych dróg biega koń. Wystraszone przez pędzące wokół samochody, zwierzę próbowało schować się w przydrożnym rowie.
Kiedy stróżom prawa udało się uspokoić zwierzaka, okazało się, że jest to klacz. Najprawdopodobniej uległa walentynkowemu nastrojowi i udała się na poszukiwanie miłosci. Niestety, spotkała jedynie konie mechaniczne, nieczułe na jej wdzięki.
Trwają poszukiwania własciciela końskiej zguby.