środa, 17 lutego 2010

Szybki i głupi

Wszystko wskazuje na to, że do naszych ulubionych samochodów (niemieckich) dołączą również wozy produkowane w Kraju Kwitnącej Wiśni. Oprócz wiśni od dawna kwitną tam również zwyczaje samurajskie. Na polskiej ziemi wprowadził je kilka dni temu 20-letni kierowca Toyoty Land Cruiser. Wydarzenie miało miejsce na krajowej siódemce, łączącej Warszawę z Gdańskiem, w okolicy Elbląga.

Kierowca jadący mazdą, wyprzedził Land Cruisera. To nie spodobało się kierowcy tego ostatniego wozu. Jest przecież najlepszym i najszybszym kierowcą, który obejrzał wszystkie części filmu "Szybcy i wściekli" jakieś 763 razy. Wiedział, co ma robić.

Terenówka wyprzedziła mazdę i zmusiła jej kierowcę do zatrzymania się. Wtedy z Land Cruisera wyskoczył kierowca i zaczął wygrażać półmetrową maczetą. Kierowca mazdy niewiele myśląc, zawiadomił policję.

Kiedy już 20-latek z terenówki skończył się wywnętrzać, zdjął tablice rejestracyjne z wozu, wsiadł i odjechał. Niedługo potem został zatrzymany przez elbląską policję. Był już znany stróżom prawa.

Przy okazji przypominamy, jak to jest z Elblągiem.