W Goleniowie trwa walka. Niektórzy kierowcy niestrudzenie walczą o to, aby mogli prowadzić swoje samochody. Wyjaśniamy przy tym, że nie chodzi o walkę z zimą. Setki, a nawet tysiące szoferów, zanim usiądą za kierownicą, muszą pracowicie wychylać kolejne puchary, kieliszki, flaszki, szklanki, puszki, a być może nawet talerze pełne rozmaitych substancji, które łączy jedna rzecz: ilość wiązań atomowych oraz kilka podstawowych pierwiastków chemicznych.
Wigilia prapolskiego święta zwanego Walentynkami obfitowała w interesujące zdarzenia między innymi w Goleniowie. 28-latek kierował volkswagenem. Zanim jednak wyruszył na zimowe wstęgi szos, osiągnął zaszczytne 3,27 promila alkoholu we krwi. Musiał sobie strzelić setę albo osiem dla kurażu, bo okazało się, że już wcześniej sądowo zabroniono mu kierować pojazdami do 2013 roku. Za co? Przypuszczamy, że nie chodziło o zbyt cichą jazdę ulicą.