Starachowice znane niegdys były z produkcji znakomitych samochodów ciężarowych marki Star. Jednak 30 stycznia pewien 45-letni mężczyzna rozsławił miasto w inny sposób. Wątpimy, czy będą o tym pisać przewodniki turystyczne, dlatego też postanowilismy uwiecznić to wydarzenie dla potomnosci.
Do jednego ze starachowickich sklepów wszedł wspomniany wyżej mężczyzna, wyciągnął siekierę i zdecydowanym głosem powiedział cos w stylu: "Piwa, idiotko, piwa!" Konkretnie chodziło o cztery sztuki. Wystraszona nie na żarty sprzedawczyni wydała amatorowi chmielowego trunku cztery puszkowe.
Nie wiedziała, ze ma do czynienia z koneserem, który ceni tylko i wyłącznie piwo butelkowe. Zażądał bowiem wymiany puszkowego na butelkowe. Kiedy otrzymał upragniony napój, wspaniałomyslnie rzucił na ladę drobne w kwocie 7 złotych i nie domagając się reszty, opuscił sklepik wraz z piwem i siekierą.
Nie zdążył jednak dokonac konsumpcji. Kilka ulic od sklepu zatrzymał go patrol policji, wezwany przez sprzedawczynię. Nikogo nie powinien zdziwić fakt, że miłosnik piwa miał we krwi ponad 3 promile alkoholu.
W nagrodę za tę przygodę może spędzić nawet 12 lat, zażywając aktywnego wypoczynku na koszt państwa.
Tu napisali