poniedziałek, 22 lutego 2010

Wysiadaj pan!

Sceny rodem z rasowego kryminału rozegrały się 18 lutego w Bydgoszczy. O trzeciej w nocy policjanci postanowili zatrzymać podejrzanego osobnika, siedzącego w oplu corsie. Nie wiemy dokładnie, na czym polegała "podejrzanosć". Osobnik zamiast grzecznie współpracować ze stróżami porządku, wyciągnął zza pazuchy giwerę i zaczął celować w policjantów. Ci jednak nie pozostali dłużni i oddali strzały w nogi mężczyzny.

Rannego wyciągniętego z corsy i odstawiono do szpitala. W międzyczasie okazało się, że podejrzany 34-latek posługiwał się pistoletem gazowym i był samochodowym włamywaczem. Sama wiadomosć byłaby przeciętna, gdyby nie fakt, ze na robotę przyjechał kradzionym wozem alfa romeo na tablicach rejestracyjnych pochodzących ze skradzionego vw golfa.

Na dodatek włamywacz obejrzał wczesniej już pięć innych samochodów w okolicy i był poszukiwany listami gończymi.