środa, 3 lutego 2010

Siekiera jedzie z nami

Są jeszcze ludzie, którzy podtrzymują tradycję w tym kraju. Objawia się to poprzez zastosowanie znanego, prostego narzędzia, jakim jest siekiera. Pisalismy o tym nie tak dawno tutaj i tutaj.

Tym razem podajemy kolejny przykład zastosowania siekiery. 2 lutego w Gdyni do taksówki wsiadł 28-letni obywatel i zamówił kurs. Kiedy taryfa zatrzymała się na stacji benzynowej, pasażer zaatakował kierowcę siekierą. Taksówkarzowi udało się uciec i znaleźć pomoc u pracowników stacji, którzy wezwali policję.

Własciciel siekiery jest dobrze znanym trójmiejskim policjantom. W tamtejszej komendzie mają na półce gruba teczkę, opatrzoną jego nazwiskiem. Za niecny wybryk, którego się dopuscił, ma szansę nawet na 25 lat spokoju od taksówkarzy.