Czasami chodzenie po ulicy może być bardzo trudne. Na przykład w Płocku. 20-latek szedł 10 lutego ze znajomymi ulicą Jachowicza, gdy otrzymał cios pięścią w skroń, a kiedy zaczął się zasłaniać, dostał kopa w klatkę piersiową.
Te ćwiczenia gimnastyczne uskuteczniło dwóch 17-letnich przedstawicieli przyszłej elity intelektualnej kraju, pobierających nauki w miejscowym gimnazjum.
Młodzi, po odfajkowaniu zajęć z ulicznego WF-u, wskoczyli do autobusu i odjechali. Jednak ofiara błyskawicznie zawiadomiła policję, która zatrzymała miłośników walk ulicznych. Zaczęli się tłumaczyć, że 20-latek potrącił jednego z nich. Faktycznie, to świetny powód, żeby komuś spuścić łomot.
Teraz młodziaki będą mogli przemyśleć program kolejnych zajęć z WF-u w miejscu odosobnienia.