8 stycznia w Trzebini babcia przyszła na komisariat. I powiedziała, że jej wnuk został pobity. Dostał tak, że wylądował w szpitalu. Policja natychmiast ruszyła na poszukiwania napastników, których zatrzymano. Było to trzech młodych, silnych ludzi w wieku 17, 18 i 21 lat. Przed pobiciem dodali sobie animuszu tak skutecznie, że we krwi mieli od 0,5 do 1,7 promila alkoholu.
Młodzi ludzie mieli też okazję obejrzeć od wewnątrz areszt w Jaworznie oraz dowiedzieć się, że czekają ich wakacje na koszt państwa, które mogą potrwać nawet do trzech lat.