poniedziałek, 25 stycznia 2010

Bluzka na krawężniku

W mroźną piątkową noc, z 22 na 23 stycznia na ulicy Krakowskiej w Strzelcach Opolskich pojawiła się odzież. Przy krawężniku leżały kurtki, a na chodniku damska bluzka. Spodnie dżinsowe natomiast znalazły swoje miejsce na asfaltowej wstędze czyli na jezdni.

Szanowni Czytelnicy zapewne długo by się zastanawiali, skąd zawartość szafy wzięła się na środku ulicy w zimową noc. Na pewno można snuć różne scenariusze, starając się wytłumaczyć owo niespotykane zjawisko.

Aby nie trzymać dużej w niepewności P.T. Czytelników, należy w końcu opisać całe zajście. Około trzeciej w nocy, kiedy mróz skuwał pracowicie całe Strzelce Opolskie, wyżej wspomnianą ulicą Krakowską, przechadzała się grupa młodzianów. Rozpierała ich energia, gdyż uprzednio spożywali napoje wyskokowe w niedalekim szynku.

Jeden z młodych ludzi w pewnym momencie kopnął silnie w szybę sklepu z używaną odzieżą. Szkło rozprysło się, a 25-latek przez dziurę wyciągnął odzież i zaczął rozrzucać ją na ulicy.

Jak wykazało policyjne dochodzenie, kilkaset metrów dalej odkryto kolejne włamanie, również do sklepu z używaną odzieżą. Zatrzymany chuligan przyznał się do popełnionych czynów i dobrowolnie poddał się karze: 4 miesiącom więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 800 złotych grzywny.