środa, 13 stycznia 2010

Indiana Jones-Kowalski



(Informacja własna)
Nie trzeba isć w slady Indiany Jonesa i jechać w odległe, egzotyczne kraje, aby przeżyć mrożącą krew żyłach przygodę. Wystarczy udać się w kilka miejsc w samym centrum Warszawy. Tam, niczym w lodowym labiryncie, czyhają na przechodnia lodowe szpikulce oraz smieżne nawisy.

Należy oczywiscie oddać sprawiedliwosć zarządcy budynku, który ogrodził specjalną tasmą zagrozony teren. Jednak żądni przygód i adrenaliny przechodnie nic sobie nie robią z ostrzeżeń. Smiało wkraczają na zakazany teren, chcąc poczuć się jak bohater filmu przygodowego.



Cenimy ich za odwagę i chęć przeżycia przygody w miejskiej dżungli. Dziękujemy też zarządcom budynków, którzy stwarzają przechodniom darmową ekstremalną scieżkę zdrowia.