
Co my się mamy z tym Szydłowcem... Jak tak dalej pójdzie, to informacje z tego miasta zdominują każdy wpis na tym blogu.
W mieście tym, podobnie jak w tysiącach innych, znajduje się market. 20 stycznia wszedł do niego 34-letni mieszkaniec gminy Chlewiska (sugerujemy urzędową zmianę nazwy na podobną - jaką, pozostawiamy wyobraźni Czytelników). Nie przejmując się zainstalowanymi kamerami, pobrał z półki butelkę wódki i nie płacąc, oddalił się.
Personel sklepu zawiadomił policję. Patrol odnalazł złodzieja na klatce schodowej pobliskiego bloku, gdzie w tak wykwintnych okolicznościach spożywał przywłaszczony przed chwilą alkohol.
Po ustaleniu personaliów amatora wódeczki, okazało się że był poszukiwany przez policję, ponieważ nie odpowiadał na sądowe zaproszenia do złożenia rocznej wizyty w państwowym zakładzie wypoczynkowym. Szczęśliwie, zguba się znalazła.