I tak nie uwierzycie, nawet, kiedy podamy źródło informacji.
Tym razem chodzi o uwstecznionego, 46-letniego kierowcę, który 18 stycznia o 14:45 cofając na parkingu w Pruszczu Gdańskim, uderzył w dwa samochody. Policja szybko ujawniła, że we krwi szoferaka, oprócz własciwych płynów ustrojowych, krążyło również 2,5 promila alkoholu. Ale nie to wywołało nasze zdumienie.
Nasze niezdrowe wręcz ożywienie spowodował fakt, że nietrzeźwy kierował, uwaga - fiatem palio. Nie był to niemiecki samochód! Cos niesamowitego! Najwyraźniej wyjątki potwierdzają regułę.