wtorek, 26 stycznia 2010

Kołpak tu, kołpak tam

Polak potrafi zarobić na wszystkim. Na kołpakach samochodowych również. Tylko jak zdobyć je najtańszym sposobem? Zaraz, zaraz, to proste! Można zdejmować je z samochodów. Stoją przecież przy każdej ulicy.

Tak rozumowało czterech matołów, przepraszamy, małolatów w wieku 19 i 20 lat ze Swarzędza. Jak wiadomo, Wielkopolska od lat jest zagłębiem metaloplastyki. W tamtych okolicach można zakupić po okazyjnej cenie samochody z niewielkim przebiegiem, którymi na Zachodzie sporadycznie poruszał się starszy pan albo kobieta. W rzeczywistosci pojazdy te okazują się struclami po wszelkich możliwych wypadkach albo, jak głosił stary dowcip, są zespawane z trzech przystanków autobusowych.

Reasumując, działalnosć złodziei kołpaków wpisuje się w tradycje motoryzacyjne regionu. Kradzione elementy miały być sprzedane za posrednictwem pewnego portalu aukcyjnego.

Niestety, dochodowy biznes nie doszedł do skutku, ponieważ złodzieje zostali zatrzymani przez policję na goracym uczynku.

Co, nie wierzysz?