Kto pisze najlepsze scenariusze? Vaclav Vorlicek i Milos Macourek (Arabella, Pane vyjste vdova!, Kto chce zabić Jessie?), Stanisław Bareja (m. in. Brunet wieczorowa porą), David Lynch (m. in. Miasteczko Twin Peaks)?
Otóż nie. Najlepszy scenariusz napisali dwaj nieznani męźczyźni, którzy 12 stycznia o piątej rano włamali się do mieszkania pewnego staruszka, zamieszkałego w Warszawie (nie podano szczegółów). Zagrozili mu nożem i pobili, żądając pieniędzy. W poszukiwaniu biletów Narodowego Banku Polskiego zniszczyli sprzęty w lokalu. Niestety, nie znaleźli nic. Wtedy złożyli starszemu mężczyźnie propozycję nie do odrzucenia: aby wziął 20 tysięcy kredytu. Kiedy staruszek odmówił, obcięli mu włosy i kazali zjesć. Poszkodowany zaczął krzyczeć. Wtedy napastnicy uciekli.
Niedługo potem zostali zatrzymani przez policję i jak można się domyslać, trafili do przytulnego aresztu, gdzie na pewno nie zasypie ich snieg. Będą też mogli dopracować szczegóły kolejnego scenariusza w taki sposób, aby juz w przyszłym roku sięgnąć po Oscara. A kiedy prokurator skończy się smiać przy czytaniu akt sprawy, zadecyduje, czy obaj scenarzysci przejdą na tymczasowy państwowy wikt.