Ząbkowice Sląskie nosiły kiedys nazwę Frankenstein. Stąd własnie pochodzi nazwa książkowej postaci, powołanej do życia przez Marry Shelley. Otóż Wiktor Frankenstein powołał do życia osobnika, stworzonego z fragmentów różnych zwłok.
Postać zdobyła taką popularnosć, że zaczęła żyć własnym życiem własnie w Ząbkowicach Sląskich. Dała o sobie znać 22 stycznia jako 37-letni kierowca pojazdu samochodowego (niestety, nie podano marki!). Dając upust swoim mrocznym żądzom, wjechał w grupę trzech młodych i dodajmy - trzeźwych - ludzi, prawidłowo idących poboczem. Po wykonaniu manewru opuscił miejsce zdarzenia. Policjanci, którzy niebawem go zatrzymali, sprawdzili że prawidłowe działanie impulsów elektrycznych w mózgu zostało zakłócone przez 2,5 promila popularnej substancji, której wzór chemiczny podalismy tutaj.