piątek, 22 stycznia 2010

Ferie w Szydłowcu


Jak się okazuje, więcej miejscowości w Polsce może nosić nazwę Potworów. Zwyczajowo możnaby tak nazwać Szydłowiec. 20 stycznia kierowca daewoo lanosa musiał uciekać ze swojego prawidłowego toru jazdy, gdyż na jego drodze pojawił się inny samochód, wykonujący zastanawiające manewry.

Do zderzenia nie doszło. Za kierownicą harcującego na drodze nieznanego samochodu siedział 30-letni mieszkaniec Szydłowca (proponowana przez nas ksywa: Potwór). Przed rozpoczęciem jazdy tak intensywnie rozgrzewał się w zimowe wieczory i ranki, że osiągnął stan 3 promili.

Musiał ten stan pielęgnować ze znawstwem, bo kilka dni wcześniej, w niedzielę 17 stycznia również został zatrzymany przez policję, legitymując się o wiele słabszym wynikiem, który wyniósł 0,8 promila.

W ten sposób zapewnił sobie nawet dwa kolejne lata rozważań o sposobach rozgrzewania się zimą. Niestety, raczej na trzeźwo.