
Jakby nie patrzeć, popularny polonez jest częscią historii polskiej motoryzacji. Najwyraźniej wiedział o tym dobrze 25-letni mieszkaniec Brodnicy. Tak rozczulił się zabytkowoscią Poloneza, że zachciało mu się nim pojeździć. A ponieważ nie miał takiego wozu pod ręką, postanowił go ukrasć. Wydarzyło się to 27 stycznia w dzielnicy Gdańska - Oliwie. Zanim jednak siadł za kółkiem tego znakomitego wozu, walnął sobie dla kurażu setę. No, może kilka.
Kiedy zatrzymała go policja, wykazał prawie 3 promile alkoholu. Jednak już wczesniej zadbał o dalsze uatrakcyjnienie całej historii. Po sprawdzeniu jego danych, okazało się, że ma już zakaz prowadzenia pojazdów, a oprócz tego jest poszukiwany przez policję, celem odbycia przymusowego urlopu.
Niedoszłemu porucznikowi Borewiczowi serdecznie gratulujemy, że nie wybrał samochodu niemieckiego!
Oryginał informacji