Lekarz to zawód, który cieszy się szacunkiem i zaufaniem. Zwłaszcza w mniejszych miejscowosciach. Z takiego założenia wyszła pewna nieznana bliżej blondynka. 21 stycznia złożyła wizytę wiekowemu panu w Radestowie (10 km na północny wschód od Ruskiego Brodu). Odwrotnie, niż bywa to w zabawie w doktora, to pani zaproponowała panu badanie lekarskie. Nie wiadomo, co się działo podczas tej zabawy. Jednak po wyjsciu doktor Blond, staruszek stwierdził brak 11 tysięcy złotych, które schował w szafce z bielizną.
Widocznie do ostatniej chwili nie wierzył informacjom podawanym w mediach, że prywatne badania lekarskie z wizytą w domu, nawet nieprawdziwe, są bardzo drogie.