Mimo, że zima trzyma w mroźnych kleszczach cały kraj, społeczeństwo jak może stara się umilić sobie długie zimowe miesiące. Nic nie dostarcza takich wrażeń jak tradycyjny kulig.
Jeden z nich odbył się 10 stycznia w Gierałtowicach. Zorganizował go, ku uciesze dzieci, pewien mężczyzna. Przyczepił do traktora sanki, na nich posadził swoje pociechy i ruszył zasnieżoną, aby poczuć sannę.
Pędzący ze znaczną prędkoscią kulig zauważył gliwicki policjant po służbie. Jakież było jego zdziwienie, kiedy zobaczył, że jedne z sanek wywróciły się i jedno z dzieci spadło. Traktor pomknął dalej. Ciągnik dopiero po chwili powrócił po zgubę. Policjant chciał zatrzymać traktorzystę, ponieważ podejrzewał, że jest on pod wpływem alkoholu. Wtedy kierowca próbował uciekać, jednak został zatrzymany. Po przybyciu na miejsce patrolu policji i dokonaniu badania alkomatem, potwierdziły się podejrzenia policjanta. Traktorzysta tak zapamiętale rozgrzał się przed zabawą z dziećmi, że osiągnął ponad dwa promile.
Masz wątpliwosci?