
Na wschodnich rubieżach kraju znajduje się niewielka miejscowosć Hajnówka. Przyjeżdżają tam turysci spragnieni widoków prastarej kniei, opiewanej przez Adama Mickiewicza i żubrów, które wiodą spokojny zywot w tamtejszym parku narodowym.
Zupełnie czego innego była spragniona jedna z mieszkanek Hajnówki, o czym donosi serwis podlaskiej policji. 25 stycznia lokalna komenda otrzymała informację o pijanej matce, opiekującej się dwójką dzieci w wieku 12 lat oraz drugim, trzymiesięcznym. Cynk był prawdziwy, niczym ze scenariusza drugiej częsci filmu "Dom zły". Opiekuńcza mama, mamusia, mamunia była tak spragniona, że wykazała się chlubnym wynikiem, wynoszącym ponad 3 promile.
Nigdy nie kłamiemy.