czwartek, 14 stycznia 2010

Kierowca niepotrzebny


A w Głogowie Małopolskim mają samochody, które same jeżdżą. Mają tylko jedną wadę konstrukcyjną - dachują w rowach. Taki wypadek przydarzył się czterem mężczyznom, którzy 13 stycznia jechali oplem.

Po przybyciu policji, zostali przebadani alkomatem, który wykazał, że wszyscy mieli od jednego do dwóch promili alkoholu, ale żaden nie miał przy sobie prawa jazdy. Żaden z nich nie przyznał się też do prowadzenia samochodu. Najprawdopodobniej zatem wóz jechał sam.

Jak się jednak okazuje, nie tylko na Podkarpaciu dostępne są już pojazdy mechaniczne, niewymagające kierowcy. Kilka dni wcześniej - 10 stycznia, na ślad takiego samochodu, również opla, trafili policjanci w Buczku (woj. łódzkie). Zatrzymali do rutynowej kontroli astrę. Zanim podeszli do wozu, wysiadły z niego cztery osoby. Podobnie jak w poprzednim przypadku, nikt nie chciał przyznać się do tego, że prowadził samochód. Tak samo nikt nie chciał przyznać się do narkotyków znalezionych w wozie.

Alkomat wskazał u wszystkich pasażerów od 0,3 do 0,8 promila.