
(Informacja własna)
Jak donoszą wszystkie media, włącznie z gazetką scienną w Przedszkolu nr 358 w Sieradzewie Dolnym, atak zimy trwa. Napadła na kraj nasz i chłosta go pejczem sniegu i zimna. Jest to o tyle dziwne i godne odnotowania w serwisach informacyjnych, że mamy zimę, a tu pada snieg i jest zimno.
26 godzin na dobę paski z newsami oraz zmarznięci dziennikarze przytupują na dachach, wylotówkach albo zwyczajnie na zasniezonych ulicach chuchają do mikrofonów: pada snieg, jest zima, jest zimno. Tak, niewątpliwie jest to niebywała anomalia pogodowa!

Jest to tak niesamowite, że jak kraj długi i szeroki, mnoża się kłopoty komunikacyjne. Samochody grzęzną w sniegu, przez co drastycznie spadają przychody stacji benzynowych. Zdesperowani ludzie przesiadają się do innych srodków transportu.

Ale i tam nie jest lepiej. I tak na przykład ogromne kłopoty mają pociągi na trasie Warszawa-Gdańsk i z powrotem oraz na trasie Warszawa-Kraków i nazad. Jak powiedział niedawno specjalista związany z PKP, powodem kilkusetminutowych nawet opóźnień jest lód, który osadza się na trakcji elektrycznej i złosliwie zamarza coraz bardziej, powodując, że prąd przestaje dochodzić do pantografów.
Jak nietrudno zauważyć, kłopoty ma kolejnictwo na trasach leżących wyłącznie na osi północ-południe. Nie mówi się o problemach z pociągami na osi wschód-zachód. Najwyraźniej, punktualnie można dostać się do Siedlec, Terespolu albo Konina czy też nawet Poznania.
Z Poznania nie radzimy jednak wracać do Warszawy samolotem, gdyż ostatnio zawieszono loty do stolicy. I co ciekawe, stało się to na linii wschód-zachód. Jak to? Czyżby to był przypadek? To przecież jest bardzo podejrzane, że pociągi mają opóźnienia na trasach relacji północ-południe, a samoloty na trasach wschód-zachód! Wnikliwy czytelnik mógłby zapytać, czy kłopoty lotnicze wystepują również w przypadku przelotów na wschód od Warszawy. Ustalenie tego faktu napotkałoby poważne trudnosci, albowiem żadna linia lotnicza w kraju nie obsługuje trasy Warszawa-Siedlce, Warszawa-Mińsk Mazowiecki, Warszawa-Biała Podlaska ani nawet Warszawa-Terespol. Zapewniam Was jednak, że gdy tylko takie połączenie zostanie uruchomione, to zbadamy sprawę utrudnień lotniczych na tych trasach.
Powróćmy jednak do meritum sprawy. Mamy przecież wiele różnego rodzaju służb sledczych, które moga zająć się ta sprawą. Gorąco apeluję zatem, aby odpowiednie czynniki zbadały, dlaczego powstały takie anomalie transportowe. I kto za tym stoi.