
Zima nawet dzieciom daje się we znaki. O dorosłych nie wspominając. pewien 43-latek tak nieszczęśliwie jechał w Wołominie samochodem o 10 rano, że miał we krwi 1,8 promila alkoholu. Dzięki temu udało mu się potrącić własną żonę, która akurat wtedy szła poboczem.
Sprowokowana przez siebie kaskaderską sztuczkę w wykonaniu zony będzie mógł wspominać w zaciszu własnego pokoju w jednym z państwowych ośrodków nawet przez 4 lata.